Wielu graczy zaczynając internetową zabawę traktuje to jako sposób na zabicie nudy. Szybko się jednak okazuje, że poświęcamy temu dużo czasu. Jest to dla nas coś w rodzaju odskoczni od rzeczywistości. Spędzając długie godziny przed monitorem nie zdajemy sobie sprawy, że jest to nasze główne zajęcie. Siedząc w pracy albo szkole myślimy o tym, kiedy znowu zaczniemy grać. Nieprzespane noce zdarzają się coraz częściej. Telefony od znajomych z zaproszeniem na wspólne spędzenie wieczoru wydają się być mało ekscytujące w porównaniu z nocną potyczką w naszą ulubioną grę. Przestajemy prowadzić aktywne życia towarzyskiego. Jedynym chętnie spędzonym wolnym czasem jest zdobywanie kolejnych punktów czy też poprawiania swojej pozycji wśród graczy. Chcemy mieć jak najlepszą opinię w wirtualnym świecie.
Przewartościowanie swoich życiowych ambicji i planów na najbliższą przyszłość, kierujemy pod kątem gry. Jest do nasze drugie życie, w którym myślimy tylko o jak najlepszym sposobie pokonania rywali. Jest to o tyle niebezpieczne, że zaniedbujemy ważne rzeczywiste obowiązki. Gracz, który popadła w taki styl życia, przestaje przejmować się tym, co przytrafia mu się w prawdziwym życiu, a większą wagę przywiązuje do zwycięstw i porażek w grze. Siedząc w domu traci kontakt z rodziną czy też współlokatorami, a jedynym jego towarzyszem jest komputer. Obserwując takie osoby widać w ich zachowaniu dominującą rolę gry. Wszelkie niepowodzenia sprawiają złe samopoczucie, zwycięstwa poprawiają humor i wywołują uśmiech na twarzy. Podobnie jest gdy widzimy daną osobę podczas grania. Wraz ze zmieniająca się sytuacją w grze zmienia się jego reagowanie na bodźce z zewnątrz. Na pierwszy rzut oka widać czy dobrze mu się wiedzie w sieciowej zabawie czy też nie. Widać duże zaangażowanie zawodnika w rozgrywaną partię.