Programy te bywają bardzo proste i nieciekawe dla kogoś, kto pierwszy raz to zobaczy. Widok na monitorze kilku tabel, nieciekawej animacją, bądź jej brak wydaje się być mało interesujące. Jednak zdobywane kolejne punkty, pokonywanie rywali sprawia, że schodzi to na drugi plan. Wiele osób mówi, że ich by to nie wciągneło. Patrząc na nowych pasjonatów różnego rodzaju gier widać jak łatwo się pomylić. Jeśli wraz ze znajomymi w końcu gdzieś pójdziemy to temat gry przewija się na każdym kroku. Wielu próbuje wciągnąć w swoją pasję najbliższych, znajomych, aby mieć z nimi wspólne tematy do rozmów i razem pokonywać niewygodnych rywali. W kilka osób stanowią nową grupę, dla której wspólne potyczki stają jednym zajęciem. Ten sposób wspólnego spędzania czasu przed monitorami swoich komputerów sprawia, że izolują się od reszty znajomych. Wydaję się takim osobom, że wszystko, czego im trzeba aby miło spędzić czas to kolejne godziny w "naszym świecie". Gra staję się dla nas najważniejszym celem życiowym. Przestaje nas otaczający świat interesować tak jak przed rozpoczęciem grania. W pewnym momencie powinniśmy dojść do wniosku, że za to jest tylko zabawa, ale straconego czasu nikt nam nie zwróci. Dlatego nie starajmy się szukać swojego miejsca i pasji w grach, tylko w bardziej przyziemnych zajęciach. Wracając do domu nie myślmy o tym, aby jak najszybciej podłączyć się do gry. Zwiększenie rankingów nie da nam niczego oprócz satysfakcji. Wszyscy, dla których tego typu rozrywka jest najodpowiedniejsza powinni spróbować swoich sił w czymś innym. Gry on-line mogą być urozmaiceniem w wolnych chwilach, niech jednak nie staną się naszym drugim życiem.